zakupy

Czy zakupy przez internet wyprą handel stacjonarny?

Określenie e-commerce weszło do powszechnego użycia pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Mało kto wie, że handel internetowy funkcjonował wtedy już prawie dwadzieścia lat. Za moment jego narodzin w formie, jaką dziś znamy, najłatwiej przyjąć jednak lipiec 1995. To właśnie wtedy, mniej więcej rok po założeniu, amerykańska księgarnia internetowa, sprzedała pierwszą książkę. Dwa miesiące po tym jak „Fluid Concepts & Creative Analogies: Computer Models of the Fundamental Mechanisms of Thought” zostało pierwszym wolumenem kupionym za pośrednictwem strony amazon.com, Pierre Omidyar wystartował z Ebayem. Dwa lata później, poznańska firma Allegro wyniosła zakupy Polaków na inny poziom.

zakupy online

 

Przez pewien czas społeczeństwo było podzielone na tych, którzy wieszczyli upadek handlu stacjonarnego i tych, których zaufanie było dla sklepów internetowych ciężkie do zdobycia. Strach przed otrzymaniem cegieł, zamiast zamówionego towaru, przegrał jednak ze znacznie korzystniejszymi cenami, którymi e-commerce rzuciło poważne wyzwanie sklepom stacjonarnym. Z czasem retail podjął rękawicę i dziś zapłacenie mniej za zakupy internetowe wcale nie jest takie oczywiste. Ponadto, wiele sieci uruchomiło sprzedaż online, w tym z opcją odbioru w salonie, która pozwala oszczędzić na przesyłce.

 

Odpowiedź retailu na rozwój e-commerce

Takie hybrydowe modele pozwalają nie tylko na przechwytywanie klientów poszukujących produktów w sieci, ale przede wszystkim otwierają furtkę do częściowego stosowania rozwiązań, które stanowią największą przewagę e-commerce nad handlem stacjonarnym. Mowa tu o wszelkich systemach umożliwiających analitykę, targetowanie, tworzenie profili klienta. Narzędzia takie jak Hubspot, Salesforce, a także wszelkie usługi Google’a, Facebook’a czy SAP’a wynoszą handel na zupełnie inny poziom.

retail

Odkąd Amazon zaczął sugerować podobne produkty, a także najczęściej łączone z zamawianymi, opcje targetowania rozwinęły się do nieprawdopodobnego poziomu. To co wielu osobom wydaje się jedynie odległą wizją, czy scenariuszem SCI-FI, dla marketerów jest już zbiorem narzędzi codziennego użytku. Tymczasem alejkami sklepów stacjonarnych, panie Grażynki wciąż ciągną palety produktów, które w dużym stopniu się nie sprzedadzą.

 

Zacofanie handlu stacjonarnego

Żyjemy w czasach, w których z dowolnego miejsca na Ziemi, z urządzenia wielkości kieszonkowego kalkulatora, kilkoma kliknięciami możemy zamówić dowolny produkt, z dostawą do domu lub paczkomatu, dokonując płatności dosłownie jednym uderzeniem palca o ekran. Czy sklep, do którego musimy jechać, szukać towaru (często bez skutku), odstać swoje w kolejce, w której system sugerowania produktów, to kilka półeczek z gumami (nie tylko do żucia) ma szansę stać się dla e-commerce czymś więcej, niż poprzednim ogniwem ewolucji?

zakupy

 

Co ważne, “od kuchni” retail wygląda jeszcze bardziej prymitywnie niż z perspektywy klienta. Większość sieci handlowych, w ramach kontroli stanu zatowarowania i ułożenia produktów na półce, dwa razy w tygodniu wysyła do każdego sklepu swojego przedstawiciela. Każdy taki wyjazd kosztuje 60 zł, a pozyskane dane są szczątkowe i bardzo szybko tracą na aktualności. Wydawałoby się, że miejsce na takie anegdoty powinno być już tylko we wspomnieniach emerytowanych pracowników handlu. Niestety to wciąż rzeczywistość.

 

Czy retail upada?

Tymczasem, wg Euromonitor International, w 2017 roku handel stacjonarny odpowiadał za 93% całej sprzedaży detalicznej w Polsce. Czy retail powinien czuć się zagrożony? Raczej nie, choć biorąc pod uwagę, że w roku wejścia iPhona na rynek, Forbes rozpisywał się o bezpiecznej pozycji dominatora, jakim była Nokia, niczego nie można być pewnym. E-commerce powinno mobilizować retail do rozwoju. Co więcej, rozwiązania stosowane w handlu cyfrowym, mogą być w tej kwestii inspiracją.

zakupy

Pewne rzeczy pojawiły się w internecie w sposób zupełnie naturalny, ponieważ były tam proste do wdrożenia. Gdyby nie to, nikt by pewnie nawet nie pomyślał, że można to robić w handlu. Choć w stacjonarnym jest to dużo trudniejsze, nie znaczy, że niemożliwe.

Zakupy przyszłości

Już niedługo nasze zwyczaje zakupowe mogą ulec zmianie. Innowacje w handlu, takie jak Inteligentna Półka sprawią, że branża retail i e-commerce mają równe szanse.