produkt niedostępny

Sobota, wieczór przed niehandlową niedzielą. Zbiegamy do pobliskiego sklepu convenience po tartą bułkę na niedzielne kotlety. Wszystko inne w okolicy zamknięte. Błądzimy między regałami w poszukiwaniu torebki z pokruszonym suchym pieczywem, którego niestety nie udaje nam się znaleźć. Produkt niedostępny. Być może się sprzedał. Możliwe jednak, że ktoś odłożył ostatnią sztukę na niewłaściwe miejsce, albo ekspedientka rozpakowując towar na zapleczu przeoczyła jedną sztukę, która zalega teraz gdzieś za kartonami. Możliwe, że skończył się dwa dni temu i można było zamówić dostawę, ale nikt tego nie zauważył.

Jak obecnie monitoruje się stan towarów na półkach?

Choć są pewnie ludzie, którym wyda się to niewiarygodne, czynność ta wciąż polega na chodzeniu od półki do półki i patrzeniu czy stoi na nich wszystko co powinno. W czasach, w których sterujemy z Ziemi łazikiem na Marsie, potrzebujemy wysłać człowieka do sklepu, żeby zobaczył czy czegoś nie brakuje. Oczywiście ludzie pracujący w sklepie mają całą masę innych obowiązków, więc ich czas jest ograniczony. Poza tym, chyba każdy z nas potrafi sobie wyobrazić ile czasu zajmuje zrobienie dokładnej, pełnej inwentaryzacji. Dodajmy do tego fakt, że te dane w pewnym sensie dezaktualizują się z każdym wystawionym paragonem.

No właśnie – paragony. Przecież jeśli wiemy co wjechało do sklepu i wiemy co sprzedaliśmy, to w czym problem? Czy nie powinno być jakiegoś systemu, który to zlicza? Teoretycznie jest to możliwe. Pamiętajmy jednak, że na każdym etapie logistyki, jakiś człowiek ręcznie liczy produkty i wprowadza ich ilość. W sklepie jest on rozładowywany przez pracowników i wykładany na półki. Na każdym etapie ktoś może się pomylić lub zasugerować tym co podał jego poprzednik. W samym sklepie, często zdarzają się kradzieże. Poza tym w dalszym ciągu nie mamy rozwiązania problemu produktów leżących na niewłaściwych miejscach.

Czy technologia pozwala to dziś rozwiązać?

Oczywiście. Co więcej, znalezienie rozwiązania jest nie tylko kwestią ułatwienia życia konsumentom, ale też podnoszenia zysków sieci handlowych. Produkt niedostępny na półce nie sprzeda się. Za każdym razem, kiedy czegoś nie udaje nam się znaleźć, sklep te kilka złotych traci, co przy ilości klientów przewijających się przez sieci handlowe w skali roku, generuje straty wielomilionowe.

Produkt niedostępny: nie na Inteligentnej Półce!

Nasza technologia zmienia zasady gry. Szczegółową inwenturę sklepu, a nawet całej sieci, będzie można przeprowadzić jednym kliknięciem myszki. Inteligentna Półka rozpoznaje stojące na niej produkty, ich dokładną lokalizację, daty ważności, numery partii. Pracownicy sklepu dostają alerty dotyczące tego, że jakiś produkt się kończy lub upływa jego termin ważności. Dowiedzą się natychmiastowo o tym, że coś należy dostawić lub przestawić, gdy znajdzie się na niewłaściwym miejscu.